kawały o Jasiu i przyjaciołach
Dwaj uczniowie rozmawiają po klasówce.
- No i jak Ci poszło?
- Nie najlepiej. Oddałem czystą kartkę.
- To tak samo jak ja.
Jasio się zastanawia i mówi:
- To niedobrze, jeszcze pomyślą, że od siebie ściągaliśmy.
Dwaj uczniowie rozmawiają po klasówce.
- No i jak Ci poszło?
- Nie najlepiej. Oddałem czystą kartkę.
- To tak samo jak ja.
Jasio się zastanawia i mówi:
- To niedobrze, jeszcze pomyślą, że od siebie ściągaliśmy.
- Jasiek! Jesteś moim najlepszym kolegą, jak mogłeś przed całą klasą nazwać mnie matołem?
- Jejku... Nie wiedziałem, że trzymasz to w tajemnicy…
Jaś zwierza się koledze:
- Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć.
- I co wtedy robisz?
- Siadam i czekam aż mi przejdzie.
Jaś wymądrza się przed Małgosią:
- Przeciwnika należy pokonać jego własną bronią.
- Tak? A próbowałeś kiedyś użądlić osę?
Jasia ugryzł boleśnie komar, jednak chłopiec w swojej dobroci go wypuścił.
- Dlaczego to zrobiłeś? - pyta go kolega.
- Przecież to moja krew! - odpowiada Jasio.
W szkole Zosia pyta Jasia:
- Będziesz ze mną chodził?
- A co, sama się boisz?
Jasio pisze SMS-a do koleżanki:
"Przyślij mi swoje zdjęcie, bo sąsiad nie wierzy, że widziałem UFO".
Małgosia zaprasza Jasia do siebie do domu.
- Jasiu chodź do mnie.
- Nie chcę.
- Bo powiem twojej mamie, że jesteś niegrzeczny.
- No dobra, ale tylko na chwilę.
- Chodź ze mną do łazienki.
- Nie, nie...
- Bo powiem twoim rodzicom, że przezywasz dziewczyny.
- No dobra.
- Albo nie, tu wszystko widać, chodź ze mną do sypialni.
- Nie, nie...
- Bo powiem twojemu tacie, że mówisz brzydkie wyrazy.
- No dobra.
- Jasiu, właź ze mną do łóżka.
- No co ty...
- Właź, bo powiem twoim rodzicom, że plujesz na chodnik.
- No dobra.
- Jasiu, przykryj nas dokładnie kołdrą.
- No co ty...
- Popatrz jak fajnie świeci mi zegarek!!!
Jasio wraca z wakacji i mówi do kolegi:
- Szkoda, że tego nie widziałeś. Jechałem na słoniu, a obok mnie dwa lwy...
- I co dalej? Co dalej?
- Musiałem zejść z karuzeli...
1 | 2